<h1>Parafia p.w. Matki Bożej Różańcowej - Halemba</h1>
oaza halemba
Czym jest Namiot Spotkania

Temat tego roku formacyjnego brzmi Słuchać Pana, jedną z form realizacji tego tematu jest praktyka codziennego Namiotu Spotkania. Dlatego Wspólnota Oazy Dorosłych z naszego dekanatu, a konkretnie z Pawłowa, przygotowuje dla nas rozważania pomocne w codziennej modlitwie. Najczęściej fragment, który jest proponowany pochodzi z czytań na dany dzień.

Poniżej rozważania na czas od 14 do 20 listopada. Owocnej modlitwy!

 

Wiara jest źródłem modlitwy.
Jeżeli źródło wiary wyschnie,
nie może płynąć potok modlitwy.

 

NAMIOT SPOTKANIA 20-26.02.2011

 

Niedziela  20.02.2011      Mt 5, 38-48

Czy można kochać każdego? Nawet ludzi, którzy nas bardzo skrzywdzili? W historii ludzkości wielu było ludzi, którzy tak umiłowali Boga i drugiego człowieka, że oddali życie za swoje wartości. W dzisiejszym, współczesnym świecie chrześcijanie są narażenie na „prześladowania” i często muszą  „nadstawiać drugi policzek”, „procesować się o błahe sprawy”… Świat coraz częściej promuje wulgarne zachowania, niemoralność, głupotę i dziwactwa. A przecież jest tylu dobrych, skromnych i pokornych świadków Jezusa Chrystusa. W oczach ludzi tego świata są przegrani, ale w oczach Boga są umiłowanymi dziećmi.

 

 

Poniedziałek 21.02.2011 Syr 1,1-10

„Zdrojem mądrości jest słowo Boże na wysokości, a drogi jej - to przykazania wieczne”. Bóg obdarował nas mądrością i roztropnością, byśmy podejmowali właściwe decyzje, byśmy z pełną świadomością mogli w swoim życiu wybierać dobro. Zastanów się, czy jesteś „narzędziem” Bożej Mądrości.

 

 

Wtorek 22.02 .2011          Mt 16,13-19

Jezus zadaje uczniom ważne pytanie. Chce wiedzieć kim jest dla ludzi. W odpowiedzi uczniowie przytaczają powszechnie panujące opinie. Jednak ta odpowiedź nie zadowala Jezusa. Pragnie on usłyszeć konkretną, personalną odpowiedź. Odpowiedź Piotra jest najlepszą z możliwych. Jako pierwszy z apostołów uznaje Jezusa jako Mesjasza. Do Ciebie także Jezus kieruje to pytanie: a Ty za kogo Mnie uważasz? Jaka będzie Twoja odpowiedź?

 

Środa 23.02.2011              Syr 4,11-19

Czym jest mądrość dla mnie osobiście? Czy nie staram się posiąść ''wiedzy'' za wszelką cenę? Jak wygląda moje dążenie do osiągnięcia zawodowego sukcesu? Czy depczę po trupach? Czy współzawodników traktuję jak szczebelki w drabinie prowadzącej na wyżyny? Czy jako skarbnicę mądrości uważam moją wiarę? Tradycję wiary? Czy potrafię czerpać ze źródła Mądrości Największej? Jak często całym sobą uczestniczę w nabożnym poszukiwaniu tego co wartościowe, czy jest to dla mnie aby ważne?

 

Czwartek  24.02.2011      Mk 9, 41-50

Słowa dzisiejszej Ewangelii są niesamowicie surowe i rygorystyczne. Pan Jezus chce nas przestrzec przed grzechem. Ukazuje nam jak ciężka jest walka z grzechem i pokusą. Tak ciężka, że czasami łatwiejsze wydaje się pozbawienie się ręki czy oka. Jednak nie można się poddawać! Nie o to chodzi by nas zniechęcić! Słowa Pana są dla nas przestrogą i napomnieniem, że nie będzie łatwo, że zdarzą się upadki, że osiągnięcie świętości nie jest kwestią chwili, ale jest całożyciową walką, do której nas zachęca. Sól w nas to życie Boże, którego dostąpiliśmy w chrzcie świętym. To ono jest siłą do pokonywania trudności i pokus. Módl się o wzrost wiary i ufności w Bożą wszechmoc.

 

Piątek  25.02.2011                        Syr 6,5-17

Prawdziwy przyjaciel to skarb. Pismo Święte podkreśla dziś znaczenie przyjaźni dla prowadzenie dobrego życia, zgodnego w wolą Pana. On powołał nas do tego byśmy żyli nie tylko wśród ludzi, ale z ludźmi. Pomyślmy o naszych przyjaciołach i zastanówmy się, czy są dla nas tym, czym powinni w myśl tego fragmentu. Pomyślmy też o tym jaka jest relacja naszych przyjaciół z Bogiem. Czy troszczymy się o to by stawała się ona lepsza, czy pomagamy naszym przyjaciołom rozwijać wiarę?

 

Sobota 26.02 .2011                       Mk 10, 13-16

Jezus naucza nas abyśmy ufali, jak dzieci. Niby proste z jednej strony, dziecinnie proste… A jednak. Przychodzą różne wydarzenia w naszym życiu i zaczynamy… wędrówkę. Niby już tacy dorośli, a tu znowu przychodzi stawać się dzieckiem.. Mieć w sobie dziecięcą ufność do Boga, wciąż zaczynać od nowa. Potrafię? Próbuję? Jak jest ze mną? Czy nie jest tak, że boimy się tej naszej prostoty, szczerości – czegoś z postawy dziecka, bo świat taki nie jest, a przynajmniej nie stawia tego bynajmniej jako wartości. Czy nie boimy się, że nazwą nas naiwnymi? Nie mamy być dziecinni, ale ufający, bardziej dojrzali. Boża pedagogika to zakłada – w miarę dorastania, stawanie się bardziej Dzieckiem Boga (tak się da chyba tylko przez ufność, a w konsekwencji – czy to nie miłość?).

losowe zdjęcie

Święty Jan Paweł II


Zasady dotyczące cookies: Ta witryna podobnie jak większość stron internetowych wykorzystuje pliki cookies. Nie zawierają one żadnych danych osobowych - dowiedz się więcej »